OSTATNIO DODANE

WSZYSTKIE WPISY

Truskawki w aromatycznej glazurze

11 czerwca 2017


 

Sezon truskawkowy zaczął się na dobre… Niekiedy uda nam się kupić truskawki tak słodkie i aromatyczne, że same w sobie są przepyszne. Czasami jednak trafiają się odmiany dość kwaśne, które warto wykorzystać do różnych deserów. Takie właśnie kwaśne truskawki zainspirowały mnie do stworzenia tego dzisiejszego deseru. Miałam akurat świeżo zrobiony syrop z kwiatów czarnego bzu i postanowiłam przygotować słodką glazurę  do moich truskawek. Dodałam do tego łyżkę dobrego mascarpone (nie każde jest smaczne), posypałam maleńkimi kwiatkami bzu i uzyskałam jeden z pyszniejszych deserów jakie ostatnio jadłam :). Zrobiłam na szybko kilka zdjęć (ich jakość nie powala ;)), by jak najszybciej podzielić się z Wami tym przepisem. To świetny czas na przygotowanie kardiału z bzu (TUTAJ PRZEPIS), ale jeśli nie macie ochoty i czasu na jego robienie to nie rezygnujcie z przygotowania tegoż deseru. Syrop można zastąpić na przykład sokiem z pomarańczy i odrobiną startej skórki. Prosty, pyszny i elegancki deser :).

 

 

Składniki na 2 porcje:

400-500 g truskawek

1 łyżka masła

3 łyżki cukru pudru

2 łyżki syropu z kwiatów bzu (można zastąpić sokiem z pomarańczy)

2 łyżki mascarpone

kwiatuszki bzu do dekoracji

 

 

Truskawki pokroić na ćwiartki/kółeczka/połówki i rozłożyć na talerze lub do miseczek. Przygotować glazurę- roztopić w rondelku masło dodać cukier puder oraz syrop z bzu, pogotować chwilę redukując częściowo wodę, by całość lekko zgęstniała. Ciepłym sosem polać truskawki, na każdej porcji ułożyć „łódeczkę” mascarpone. Z wierzchu posypać kwiatuszkami bzu. Podawać od razu.

 

 

 

 

Zobacz cały wpis >

Pyszne ucierane babeczki z rabarbarem

10 czerwca 2017


 

Nie wiem jak u Was, ale u nas cały czas w ogrodzie jest pod dostatkiem rabarbaru, robimy z niego kompot i dodajemy do wypieków… Babeczki z tego przepisu są wilgotne, miękkie i soczyste od rabarbaru, to ile go dodacie zależy od Waszych upodobań. Jeśli najdzie Was ochota na podwieczorek lub zechcecie przyrządzić coś słodkiego na piknik, wycieczkę lub grilla na świeżym powietrzu to ten przepis będzie świetny. U nas babeczki znikły nim zdążyły porządnie wystygnąć ;) Z porcji tej  uzyskacie dziesięć małych babeczek lub siedem większych. Należy pamiętać, by nie piec babeczek dłużej niż to konieczne, żeby ich nie przesuszyć. Trzeba wyczuć odpowiedni moment bo czas pieczenia zależy od wielkości babeczek.

 

 

Zobacz cały wpis >

Pots de crème au chocolat- francuskie desery czekoladowe

8 czerwca 2017


Kiedy mamy gości oprócz czegoś dobrego „do kawy” lubię mieć w zanadrzu małe co nie co w lodówce. Coś co będzie idealnym zwieńczeniem pysznego obiadu lub kolacji <3. Warunek jest jeden- porcja musi być mała, tak by tylko zaspokoić ochotę na słodycz po wytrawnym daniu. Zwykle przygotowuję crème brûlée lub dzisiejsze pots de crème, oba te francuskie specjały nadają się na takie okazje wyśmienicie! Maleńkie słoiczki po jogurtach mają idealny rozmiar dla „czekoladowych kubeczków”. Deser ten robiłam już kilka razy stale ulepszając jego wielkość i proporcje. Jego przygotowanie jest proste, polega na ugotowaniu czegoś w rodzaju budyniu na żółtkach i zalaniu nim pokrojonej czekolady. Następnie blendujemy wszystko, nakładamy do słoiczków i czekamy, aż deserki się schłodzą i nabiorą odpowiedniej konsystencji. Podajemy z bitą śmietaną i owocami. Pychotka!

 

Zobacz cały wpis >

Miam-ô-Fruit France Guillain- sycące FIT śniadanie

4 czerwca 2017


 

Poza tym, że lubię domowe wypieki i desery to na co dzień staram się jeść zdrowo, lubię też czytać na ten temat i z każdej książki czy poradnika zawsze wyciągam coś dla siebie, coś z czego rzeczywiście korzystam. Tak właśnie jest z dzisiejszym Miam-ô-Fruit. Choć brzmi to trochę zagadkowo to idea „miam” jest bardzo prosta- śniadanie, które ma zapewnić nam sytość, dostarczać całej gamy witamin oraz mikroelementów, które pomogą w zachowaniu zdrowej skóry, szczupłej sylwetki i dobrego samopoczucia. W jego skład wchodzą owoce, jedyna w swoim rodzaju bezglutenowa mieszanka powstała ze zmielonych migdałów, pestek dyni, sezamu i siemienia lnianego oraz odrobina oleju ( np. rzepakowego)- jest on niezbędny do przyswojenia przez organizm wielu składników odżywczych i dodaje aksamitnego posmaku. Każdy składnik „miam” jest przemyślany i konieczny, a całość wyśmienicie się komponuje i nawet jeśli ktoś nie lubi np. pestek dyni czy nasion lnu to tutaj nie będą mu przeszkadzać. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam do przeczytania całego wpisu :).

 

 

Zobacz cały wpis >

Placek drożdżowy z rabarbarem

30 maja 2017


Drożdżowy wypiek z rabarbarem to coś czego nie mogę sobie odmówić na przełomie maja i czerwca… Ciasto jest bardzo miękkie, długo pozostaje świeże i świetnie komponuje się z rabarbarem i kruszonką. Warstwa ciasta drożdżowego jest dość cienka, a rabarbaru i kruszonki dużo (choć na zdjęciach kruszonka jest już mocno zredukowana przez moje dzieci :D). Ciasto szybko znika i oczywiście najlepiej smakuje na świeżym powietrzu. Polecam wypróbować póki jeszcze trwa sezon na rabarbar :).

 

Zobacz cały wpis >

Domowa chałka z kruszonką

22 maja 2017


 

Od dziecka bardzo lubiłam chałkę, mama czasami kupowała ją w sobotę rano na śniadanie i ja też kupuję ją od czasu do czasu,  ale taka domowa jest o wiele smaczniejsza, bardziej maślana i miękka.  To mój najczęstszy drożdżowy wypiek i sama dziwię się czemu jeszcze nie było przepisu na blogu?  No dobrze… pewnie dlatego, że rzadko kiedy udaje mi się zapleść zgrabny warkocz i za każdym razem mówię sobie „następnym razem będzie ładniejsza”  ;).  Zwykle zaplatałam chałkę z czterech  kawałków co jest rzeczywiście łatwe, ale  najładniejsza jest według mnie ta zaplatana z sześciu części i to już nie jest takie proste (ale trafiłam na całkiem fajny filmik pomocniczy-TUTAJ). Tym razem też nie wyszła idealnie, ale przecież najważniejszy jest smak ;).  Chałka z tego przepisu jest wyjątkowo miękka i delikatna (nie zawiera całych jaj, a jedynie żółtka), a co najważniejsze długo zachowuje miękkość i świeżość  po upieczeniu-najdłużej ze wszystkich drożdżówek jakie piekłam. Najlepiej upiec ją wieczorem  i następnego dnia śniadanie na słodko będzie gotowe. Wystarczy posmarować kawałki  chałki odrobiną  masła lub dobrej konfitury, do tego podać latte, kakao lub kawę zbożową …Pychotka  <3.  Z całej porcji zaplatamy dwie duże  chałki,  jedną polecam zjeść  świeżą, a drugą –najlepiej czerstwą, wykorzystać do pysznych tostów francuskich- są idealne na niedzielne śniadanie <3 <3. Pieczenie chałki to jest również mój sposób  na wykorzystanie żółtek pozostałych po często wypiekanych przeze mnie bezach :).

 

Zobacz cały wpis >

Tradycyjna babka piaskowa z lukrem królewskim

7 kwietnia 2017


Książka „KUCHNIA POLSKA przepisy dawne i nowe” (Wyd. Diogenes 1997r.) jest pierwszą książką kucharską jaką miałam, a właściwie to nie moja książka tylko mojej mamy, ale pozwoliła mi ją zabrać kiedy wyprowadzałam się z domu :).  Korzystałam z niej już od dziecka, uwielbiam ją oglądać, czytać przepisy, zdjęcia-bardzo ładne jak na tamte czasy do dziś mnie inspirują. Brałam ją ze sobą na zajęcia techniki w szóstej klasie- miałam jeszcze to szczęście, że takie zajęcia poświęcane nauce gotowania były w szkole (w czwartej klasie robiliśmy różne rzeczy z drewna, a w piątej szyliśmy :D).  To w niej znalazłam przepis na bezy i dokładnie pamiętam jak piekłam je po raz pierwszy – udały się bez problemu <3 Kiedy przygotowywałam pierwszą  romantyczną kolację  dla mojego M., chciałam zrobić coś ekstra i wybrałam z tejże książki wytrawną tartę z pieczarkami i brokułem, przepis oznaczony jest znaczkami „żółw” „węzeł” i „świeca” co oznacza- że wymaga dużo czasu, jest trudny i odświętny-stwierdziłam, że będzie super 😉 i byłoby… gdybym nie przesoliła ciasta kruchego-nie było napisane ile soli więc sypnęłam „na oko”, a że oko było jeszcze niewprawione to wyszło jak wyszło ;). Mateusz zjadł, choć bardzo prosiłam żeby nie jadł, ale nie chciał sprawiać mi przykrości <3. Otwieram ją zawsze gdy nie mam pomysłu na obiad czy kolację i zawsze coś znajduję :). Pierwszym przepisem z tej książki z jakiego skorzystałam była babka piaskowa, dokładnie ta dzisiejsza, tylko oczywiście  oprószyłam ją zwyczajnie cukrem pudrem-chodziłam do wczesnej podstawówki i sam fakt upieczenia ciasta bez pomocy i od podstaw był dla mnie powodem do dumy :). Nie zastanawiałam się wtedy czy masło jest miękkie czy twarde, a jajka na pewno były z lodówki (choć dziś wszelkie źródła mówią, że składniki powinny być  w temperaturze pokojowej) i przez myśl mi nie przeszło, że coś może się nie udać i w sumie takie podejście do pieczenia mi zostało- i Wam też polecam :).   Oczywiście babka się udała :). W tej dzisiejszej zmniejszyłam jedynie ilość cukru dodanego do ciasta, w zamian za to przygotowałam idealnie biały i gęsty lukier królewski.  Uwielbiam dekoracje ze świeżych kwiatów , beziki oraz te urocze czekoladowe jajeczka i wszystko to ułożyłam w „artystycznym nieładzie” na babce <3.  Jest mięciutka, dość wilgotna, warstwa puszystego lukru zapobiega wysychaniu, ale należy pamiętać by zwłaszcza  po pokrojeniu babki na kawałki, przechowywać ją w  pojemniku na ciasto lub pod szklanym kloszem , by nie utraciła swej wilgoci. Zerknijcie jeszcze do wskazówek na dole :).

 

Zobacz cały wpis >

Mini babeczki z kakaowym nadzieniem z Baileys

4 kwietnia 2017


Te maleńkie kruche babeczki  napełnione są bardzo prostym do przygotowania nadzieniem na bazie mleka w proszku, ale tym razem z dodatkiem kakao oraz z odrobiną likieru Baileys. Przygotowałam je w dość skromnej wersji, bo ich jedynym dodatkiem są jadalne bratki, ale świetnie smakują z podprażonymi orzechami laskowymi lub  migdałami <3 Do tężejącej masy  można przykleić dosłownie wszystko co lubicie i  co zmieści się na tak maleńkich babeczkach :).  Dodatek likieru nie jest konieczny (można zastąpić go mlekiem), ale wnosi bardzo fajny lekko karmelowy posmak, alkohol paruje pod wpływem gorącej masy, także bez obaw… babeczkami mogą częstować się również dzieci. Najlepiej przechowywać je w pojemniku, a zachowają świeżość na długo :).

 

Zobacz cały wpis >

Tradycyjna czekoladowa babka piaskowa- prosty przepis

29 marca 2017


Babka czekoladowa z tego przepisu jest moim obowiązkowym corocznym wypiekiem „do koszyczka”  :).  Piekę ją zwykle w Wielki Piątek wieczorem, połowę zjadamy do popołudniowej kawy w Wielką Sobotę, a druga połowa czeka na śniadanie wielkanocne. Jest to tradycyjna babka piaskowa, ale dodatkiem gorzkiego kakao, polana obficie polewą czekoladową i przyozdobiona chrupiącymi kolorowymi lentilkami, które oczywiście są obskubane zaraz po poświęceniu :D. Podaję Wam przepis na małą babkę, foremka powinna mieć objętość 1-1, 5 litra- jest to połowa porcji tradycyjnego przepisu pochodzącego z książki „Kuchnia Polska”. Osobiście nie piekę dużych babek, uważam, że lepiej zrobić dwie mniejsze, ale zupełnie różne niż jedną wielką, ale to dlatego, że prócz tej babki piekę jeszcze mazurek, babkę cytrynową (lub małe babeczki), robię ciasteczka, baranka z ryżu preparowanego, naszą ukochaną kremówkę oraz chatkę „Baby Jagi” – wiem wiem, dietetycznie nie jest, ale jest tyle ludzi do poczęstowania, że i tak wszystko znika szybciej niż planuję :D. Choć piekę dużo przez cały rok, to lubię tę świąteczną powtarzalność i dlatego trzymam się tej mojej tradycji, by Święta były wyjątkowe.  Zrobienie babki zajmuje dziesięć minut + pieczenie, dlatego jeżeli naprawdę nie macie czasu, to zróbcie chociaż jedną małą domową babkę na Wielkanoc-właśnie tą :).

 

Zobacz cały wpis >

Świąteczna babka jogurtowo-cytrynowa z migdałami w polewie z białej czekolady


 

Bardzo świąteczna babka z dodatkiem mielonych migdałów, jest dość wilgotna za sprawą jogurtu, ma rześki cytrynowy posmak.  Pysznym dodatkiem do tej babki jest polewa na bazie białej czekolady, również z dodatkiem jogurtu greckiego i soku owocowego- u  mnie jest to mieszanka soku malinowego i cytrynowego.  Z przepisu można upiec jedną dużą babkę lub dwie mniejsze, można też upiec jedną małą babkę z połowy porcji –trzeba wtedy użyć dwóch małych jaj :). Migdały polecam mielić dobrą ręczną maszynką do mielenia orzechów-przeszukajcie szafki kuchenne mamy lub babci, a na pewno się znajdzie :). Migdały można zastąpić mąką, ale to one dodają świątecznego posmaku i dodatkowej wilgoci :).

 

Zobacz cały wpis >



 

Wszelkie prawa zastrzeżone. My Sweet World.pl