OSTATNIO DODANE

WSZYSTKIE WPISY

Placek drożdżowy z rabarbarem

30 maja 2017


Drożdżowy wypiek z rabarbarem to coś czego nie mogę sobie odmówić na przełomie maja i czerwca… Ciasto jest bardzo miękkie, długo pozostaje świeże i świetnie komponuje się z rabarbarem i kruszonką. Warstwa ciasta drożdżowego jest dość cienka, a rabarbaru i kruszonki dużo (choć na zdjęciach kruszonka jest już mocno zredukowana przez moje dzieci :D). Ciasto szybko znika i oczywiście najlepiej smakuje na świeżym powietrzu. Polecam wypróbować póki jeszcze trwa sezon na rabarbar :).

 

 

 

* * *

Składniki na placek o wymiarach 25 na 35cm:

300 g mąki

125 g masła

1/2 szklanki mleka

1/2 szklanki cukru

 1 łyżka cukru wanilinowego

30 g świeżych drożdży + łyżeczka mleka + łyżeczka cukru

3 żółtka

1/3 łyżeczki soli

nadzienie:

5 pędów rabarbaru pokrojonych na plasterki o grubości około 1 cm

na kruszonkę:

  135g mąki, 75g cukru, 1 łyżka cukru wanilinowego, 90g roztopionego masła

 

* * *

Przygotować ciasto drożdżowe. Do dużej miski przesiać mąkę. W małej miseczce rozetrzeć drożdże z łyżeczką mleka i cukru- powinny stać się płynne.

W rondelku roztopić masło, zdjąć z palnika. Wlać zimne mleko, dodać sól, cukier i cukier wanilinowy, energicznie mieszać, a gdy mieszanka będzie letnia dodać do rondelka  żółtka i roztrzepać całość rózgą kuchenną. Na koniec wlać do mieszanki płynne drożdże. Przelać wszystko do miski z mąką i wyrabiać na gładkie ciasto przez około 5-7 minut (bardzo dobrze wyrabia się ciasto ręcznym mikserem z zamocowanymi hakami do ciasta drożdżowego). Zarobione ciasto zgarnąć sylikonową łopatką i uformować półkulę. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około półtorej  godziny - ciasto powinno podwoić objętość.

Po tym czasie wyłożyć papierem do pieczenia blachę  o wymiarach 25/35cm. Dłonie natłuścić olejem, wyłożyć ciasto do blaszki  i uformować równy prostokąt. Rozłożyć rabarbar, blachę nakryć czystą ściereczką  i odstawić ciasto do ponownego wyrośnięcia na godzinę.

W międzyczasie zagnieść z podanych wyżej składników kruszonkę i rozłożyć ją na wyrośniętm cieście. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C.

Do nagrzanego piekarnika włożyć blachę z ciastem i piec je około pół godziny- aż do zarumienienia się kruszonki. Wystudzone ciasto można dodatkowo oprószyć cukrem pudrem.

 

* * *

 

 

 

 

Zobacz cały wpis >

Domowa chałka z kruszonką

22 maja 2017


 

Od dziecka bardzo lubiłam chałkę, mama czasami kupowała ją w sobotę rano na śniadanie i ja też kupuję ją od czasu do czasu,  ale taka domowa jest o wiele smaczniejsza, bardziej maślana i miękka.  To mój najczęstszy drożdżowy wypiek i sama dziwię się czemu jeszcze nie było przepisu na blogu?  No dobrze… pewnie dlatego, że rzadko kiedy udaje mi się zapleść zgrabny warkocz i za każdym razem mówię sobie „następnym razem będzie ładniejsza”  ;).  Zwykle zaplatałam chałkę z czterech  kawałków co jest rzeczywiście łatwe, ale  najładniejsza jest według mnie ta zaplatana z sześciu części i to już nie jest takie proste (ale trafiłam na całkiem fajny filmik pomocniczy-TUTAJ). Tym razem też nie wyszła idealnie, ale przecież najważniejszy jest smak ;).  Chałka z tego przepisu jest wyjątkowo miękka i delikatna (nie zawiera całych jaj, a jedynie żółtka), a co najważniejsze długo zachowuje miękkość i świeżość  po upieczeniu-najdłużej ze wszystkich drożdżówek jakie piekłam. Najlepiej upiec ją wieczorem  i następnego dnia śniadanie na słodko będzie gotowe. Wystarczy posmarować kawałki  chałki odrobiną  masła lub dobrej konfitury, do tego podać latte, kakao lub kawę zbożową …Pychotka  <3.  Z całej porcji zaplatamy dwie duże  chałki,  jedną polecam zjeść  świeżą, a drugą –najlepiej czerstwą, wykorzystać do pysznych tostów francuskich- są idealne na niedzielne śniadanie <3 <3. Pieczenie chałki to jest również mój sposób  na wykorzystanie żółtek pozostałych po często wypiekanych przeze mnie bezach :).

 

Zobacz cały wpis >

Tradycyjna babka piaskowa z lukrem królewskim

7 kwietnia 2017


Książka „KUCHNIA POLSKA przepisy dawne i nowe” (Wyd. Diogenes 1997r.) jest pierwszą książką kucharską jaką miałam, a właściwie to nie moja książka tylko mojej mamy, ale pozwoliła mi ją zabrać kiedy wyprowadzałam się z domu :).  Korzystałam z niej już od dziecka, uwielbiam ją oglądać, czytać przepisy, zdjęcia-bardzo ładne jak na tamte czasy do dziś mnie inspirują. Brałam ją ze sobą na zajęcia techniki w szóstej klasie- miałam jeszcze to szczęście, że takie zajęcia poświęcane nauce gotowania były w szkole (w czwartej klasie robiliśmy różne rzeczy z drewna, a w piątej szyliśmy :D).  To w niej znalazłam przepis na bezy i dokładnie pamiętam jak piekłam je po raz pierwszy – udały się bez problemu <3 Kiedy przygotowywałam pierwszą  romantyczną kolację  dla mojego M., chciałam zrobić coś ekstra i wybrałam z tejże książki wytrawną tartę z pieczarkami i brokułem, przepis oznaczony jest znaczkami „żółw” „węzeł” i „świeca” co oznacza- że wymaga dużo czasu, jest trudny i odświętny-stwierdziłam, że będzie super 😉 i byłoby… gdybym nie przesoliła ciasta kruchego-nie było napisane ile soli więc sypnęłam „na oko”, a że oko było jeszcze niewprawione to wyszło jak wyszło ;). Mateusz zjadł, choć bardzo prosiłam żeby nie jadł, ale nie chciał sprawiać mi przykrości <3. Otwieram ją zawsze gdy nie mam pomysłu na obiad czy kolację i zawsze coś znajduję :). Pierwszym przepisem z tej książki z jakiego skorzystałam była babka piaskowa, dokładnie ta dzisiejsza, tylko oczywiście  oprószyłam ją zwyczajnie cukrem pudrem-chodziłam do wczesnej podstawówki i sam fakt upieczenia ciasta bez pomocy i od podstaw był dla mnie powodem do dumy :). Nie zastanawiałam się wtedy czy masło jest miękkie czy twarde, a jajka na pewno były z lodówki (choć dziś wszelkie źródła mówią, że składniki powinny być  w temperaturze pokojowej) i przez myśl mi nie przeszło, że coś może się nie udać i w sumie takie podejście do pieczenia mi zostało- i Wam też polecam :).   Oczywiście babka się udała :). W tej dzisiejszej zmniejszyłam jedynie ilość cukru dodanego do ciasta, w zamian za to przygotowałam idealnie biały i gęsty lukier królewski.  Uwielbiam dekoracje ze świeżych kwiatów , beziki oraz te urocze czekoladowe jajeczka i wszystko to ułożyłam w „artystycznym nieładzie” na babce <3.  Jest mięciutka, dość wilgotna, warstwa puszystego lukru zapobiega wysychaniu, ale należy pamiętać by zwłaszcza  po pokrojeniu babki na kawałki, przechowywać ją w  pojemniku na ciasto lub pod szklanym kloszem , by nie utraciła swej wilgoci. Zerknijcie jeszcze do wskazówek na dole :).

 

Zobacz cały wpis >

Mini babeczki z kakaowym nadzieniem z Baileys

4 kwietnia 2017


Te maleńkie kruche babeczki  napełnione są bardzo prostym do przygotowania nadzieniem na bazie mleka w proszku, ale tym razem z dodatkiem kakao oraz z odrobiną likieru Baileys. Przygotowałam je w dość skromnej wersji, bo ich jedynym dodatkiem są jadalne bratki, ale świetnie smakują z podprażonymi orzechami laskowymi lub  migdałami <3 Do tężejącej masy  można przykleić dosłownie wszystko co lubicie i  co zmieści się na tak maleńkich babeczkach :).  Dodatek likieru nie jest konieczny (można zastąpić go mlekiem), ale wnosi bardzo fajny lekko karmelowy posmak, alkohol paruje pod wpływem gorącej masy, także bez obaw… babeczkami mogą częstować się również dzieci. Najlepiej przechowywać je w pojemniku, a zachowają świeżość na długo :).

 

Zobacz cały wpis >

Tradycyjna czekoladowa babka piaskowa- prosty przepis

29 marca 2017


Babka czekoladowa z tego przepisu jest moim obowiązkowym corocznym wypiekiem „do koszyczka”  :).  Piekę ją zwykle w Wielki Piątek wieczorem, połowę zjadamy do popołudniowej kawy w Wielką Sobotę, a druga połowa czeka na śniadanie wielkanocne. Jest to tradycyjna babka piaskowa, ale dodatkiem gorzkiego kakao, polana obficie polewą czekoladową i przyozdobiona chrupiącymi kolorowymi lentilkami, które oczywiście są obskubane zaraz po poświęceniu :D. Podaję Wam przepis na małą babkę, foremka powinna mieć objętość 1-1, 5 litra- jest to połowa porcji tradycyjnego przepisu pochodzącego z książki „Kuchnia Polska”. Osobiście nie piekę dużych babek, uważam, że lepiej zrobić dwie mniejsze, ale zupełnie różne niż jedną wielką, ale to dlatego, że prócz tej babki piekę jeszcze mazurek, babkę cytrynową (lub małe babeczki), robię ciasteczka, baranka z ryżu preparowanego, naszą ukochaną kremówkę oraz chatkę „Baby Jagi” – wiem wiem, dietetycznie nie jest, ale jest tyle ludzi do poczęstowania, że i tak wszystko znika szybciej niż planuję :D. Choć piekę dużo przez cały rok, to lubię tę świąteczną powtarzalność i dlatego trzymam się tej mojej tradycji, by Święta były wyjątkowe.  Zrobienie babki zajmuje dziesięć minut + pieczenie, dlatego jeżeli naprawdę nie macie czasu, to zróbcie chociaż jedną małą domową babkę na Wielkanoc-właśnie tą :).

 

Zobacz cały wpis >

Świąteczna babka jogurtowo-cytrynowa z migdałami w polewie z białej czekolady


 

Bardzo świąteczna babka z dodatkiem mielonych migdałów, jest dość wilgotna za sprawą jogurtu, ma rześki cytrynowy posmak.  Pysznym dodatkiem do tej babki jest polewa na bazie białej czekolady, również z dodatkiem jogurtu greckiego i soku owocowego- u  mnie jest to mieszanka soku malinowego i cytrynowego.  Z przepisu można upiec jedną dużą babkę lub dwie mniejsze, można też upiec jedną małą babkę z połowy porcji –trzeba wtedy użyć dwóch małych jaj :). Migdały polecam mielić dobrą ręczną maszynką do mielenia orzechów-przeszukajcie szafki kuchenne mamy lub babci, a na pewno się znajdzie :). Migdały można zastąpić mąką, ale to one dodają świątecznego posmaku i dodatkowej wilgoci :).

 

Zobacz cały wpis >

Przepis na wyśmienite babeczki czekoladowe oraz KONKURS z okazji Dnia Kobiet

6 marca 2017


Osoby, które zaglądają na bloga wiedzą, że mam słabość do papilotkek i innych bibelotów  do pieczenia babeczek <3. Zależy mi żeby były ładne, praktyczne i w dobrej cenie- takie są właśnie papilotki, w których upiekłam dzisiejsze babeczki <3. Jeżeli chcecie mieć stuprocentową pewność, że osłonki w których pieczecie dowolne babeczki, zachowają idealny kolor i kształt po upieczeniu babeczek, również po ich przechowywaniu w lodówce to  polecam metaliczne papilotki dostępne w sklepie  Puder Cukier (w wypadku babeczek z dzisiejszego przepisu wszystkie typy papilotek dostępne w sklepie sprawdzą się idealnie, nie będą się plamić i przebarwiać). W ogóle asortyment sklepu jest oryginalny i bardzo ciekawy i szczerze mogę go polecić … Prócz przepięknych papilotkek, można tam znaleźć ciekawe formy, słomki papierowe, posypki, ogromny wybór tylek oraz innych akcesorów cukierniczych i wiele innych. Z okazji Dnia Kobiet  razem z marką Puder Cukier mamy dla Was drogie Czytelniczki świetny konkurs  :).Zasady konkursu są bardzo fajne, bo polegają dosłownie na wybraniu nagród :). Wystarczy zapoznać się z asortymentem sklepu Puder Cukier, wybrać Waszym zdaniem najładniejsze papilotki oraz tylkę do dekoracji -dokładnie takie jakie chciałybyście wygrać, następnie skopiować linki i wkleić je pod postem konkursowym na FACEBOOK-u. Każda uczestniczka wkleja dwa linki. W drodze losowania wygrywają, aż trzy osoby. Każda zwyciężczyni otrzyma wybrane papilotki i tylkę oraz dodatkowo zestaw rękawów cukierniczych.  Będzie to komplet gotowy do przygotowania wymarzonych babeczek :).  Ogłoszenie wyników nastąpi 17 marca na facebookowym profilu  PUDER CUKIER- zapraszam więc uczestniczki do polubienia strony i udostępnienia postu konkursowego.

A teraz słowo o dzisiejszym przepisie  na babeczki z pysznym, intensywnie czekoladowym kremem, który można wykorzystać również do przekładania tortu :). Spody babeczek to najlepsze  ciasto biszkoptowe z dodatkiem kakao, a krem powstaje z dwóch składników- śmietanki oraz czekolady i ma konsystencję gęstego musu … <3<3.

 

Zobacz cały wpis >

Ciasto z jabłkami i kokosową pierzynką

1 marca 2017


Uwielbiam robić ciasta, których smak doskonale znam… Dzieciństwo mija bardzo szybko i zawsze kiedy pomyślę, że ten beztroski czas już naprawdę nigdy nie wróci to łza kręci się w oku.  To kolejne ciasto z przepisu od Mamy, które znam od dziecka.  Niby zwykłe i proste, a jednak bardzo nietypowe, bo jego bazą jest kompot jabłkowy –taki ze słoika lub świeżo gotowany, na którym robimy budyń. Najpyszniejsza część ciasta to kokosowa pierzynka na wierzchu (ostatnio wyłożyłam ją próbnie na sernik, wyszedł pyszny, więc przepis będzie też na blogu w swoim czasie ;). Przyznam, że trochę zmodyfikowałam proporcje, upiekłam biszkopt tylko z trzech jaj, bo lubimy gdy jest tylko dodatkiem do reszty ciasta, ale poniżej podaję Wam również proporcje na grubszy biszkopt z pięciu jaj- zróbcie wedle uznania :). Cienki biszkopt wchłania wilgoć z jabłek, więc nie jest suchy, nadzienie jabłkowe jest bardzo delikatne, a kokosowa pierzynka najpierw jest chrupiąca- bo cukier w niej zawarty się karmelizuje ( taką najbardziej lubię), a kolejnego dnia mięknie, ale nadal pysznie komponuje się z ciastem. Bardzo polecam wypróbować, ciasto bardzo zasmakowało moim chłopakom ;)

 

Zobacz cały wpis >

Ciasto bananowe z polewą z serka kremowego

21 lutego 2017


 

Przepis na to ciasto znalazłam ostatnio na stronie www.spendwithpennies.com pod nazwą  „The best banana cake”. Jest to blog,  który ma prawie 3 miliony fanów na FB co w naszych polskich realiach jest wręcz liczbą z kosmosu ;). Stwierdziłam, że jeżeli na tak popularnej stronie jest to ciasto z dopiskiem „najlepsze”, to koniecznie muszę to sprawdzić, choć nie jestem jakąś wielką smakoszką bananów w wypiekach , ale za to mój mąż tak ;).  Ciasto jest bardzo proste do zrobienia, przygotowane bez użycia wagi  jak to zwykle w amerykańskich przepisach bywa.  Jest wilgotne z wyczuwalnym bananowo-cytrynowym posmakiem, z wierzchu posmarowane frostingiem na bazie serka kremowego, z dodatkiem soku i skórki z cytryny- jest to idealne uzupełnienie tego ciasta. W przepisie wprowadziłam kilka zmian m.in. zmniejszyłam ilość cukru pudru w polewie z trzech szklanek do jednej, bo tyle według mnie wystarcza ;).

 

Zobacz cały wpis >

Wyśmienite ciasto z kremem cytrynowo-ananasowym i kawałkami ananasa

16 lutego 2017


Z takim przepisem nie spotkałam się jeszcze nigdzie, bo takie skarby są tylko w zeszycie z przepisami mojej Mamy ;). To kolejny mój smak z dzieciństwa, za którym tęskniłam już od kilku lat! Bardzo prosta, a zarazem bardzo oryginalna receptura to sekret tego ciasta. Świeżutkie wręcz rozpływa się w ustach, nie jest słodkie i za to je uwielbiam. Krem powstaje z połączenia ananasów z  puszki, budyniu śmietankowego, galaretki cytrynowej oraz masła, daje to przepyszny smak i wspaniałą konsystencję. Do tego lekki, mięciutki biszkopt, który dodatkowo można delikatnie nasączyć wodą z odrobiną soku z cytryny.  Szybko zrobię je po raz kolejny, bo znikło w mgnieniu oka i zyskało nowych wielbicieli :) Bardzo polecam!

 

Zobacz cały wpis >



 

Wszelkie prawa zastrzeżone. My Sweet World.pl