OSTATNIO DODANE

WSZYSTKIE WPISY

Serce od serca <3

15 lutego 2017


Taki prosty deser przygotowałam na wczorajsze Walentynki dla moich trzech adoratorów  i choć już jest po tym „święcie”  to myślę,  że nie raz przyda się Wam dzisiejszy  przepis i nie tylko na romantyczne kolacje.  Będzie wręcz idealnym deserem na przykład na Dzień Matki- możecie przygotować  takie serce dla swoich dzieci lub dla swoich Mam zamiast czekoladek :).  Dodatkowo końcem maja można już liczyć na pierwsze polskie truskawki, bo te lutowe to niezbyt mnie przekonują  ;).  Och Wiosno ukochana, proszę przyjdź szybko, bo tęsknię! <3

 

Składniki:

3 białka z dużych jaj + szczypta soli

150g cukru

+różowy barwnik spożywczy (użyłam z Wiltona)

1 szklanka śmietany kremówki + 2 łyżki jogurtu

2 łyżeczki cukru pudru

około 300 g truskawek (malin, borówek, jeżyn,  porzeczek itp.)

 

 

Przygotować pianę bezową.  W niedużej misce umieścić białka jajek (idealnie oddzielone od żółtek), dodać szczyptę soli i ubijać na gęstą pianę (nie dłużej, żeby nie przebić białek). Stopniowo dodawać cukier i ubijać tak długo, aż kryształki cukru nie będą widoczne, ani wyczuwalne, a beza będzie gęsta i błyszcząca. Na koniec dodać odrobinę barwnika i zmiksować. Przełożyć bezę do rękawa cukierniczego z zamocowaną dużą, ozdobna tylką(lub bez- wystarczy obciąć róg z jednorazowego worka cukierniczego).

Piekarnik rozgrzać do 95-100 stopni C. Na papierze do pieczenia narysować serce o wielkości około 20-23 cm. Papier umieścić na płaskiej blaszce (tak by linia ołówka była od strony blaszki). Wycisnąć ramkę serca, następnie wypełnić cienką warstwą bezy środek (ja robiłam w środku coraz mniejsze serca). Na koniec zrobić dwie dodatkowe „ramki” na brzegach serca (jedna na drugiej)- w ten sposób tworzymy rant, dzięki któremu krem ani owoce nie spłyną z bezowego serca. Piec dwie godziny. Dzięki pieczeniu w  niskiej temperaturze, beza zachowa nadany kształt i kolor, będzie chrupka w środku i można ją upiec nawet na kilka dni przed podaniem deseru.

Śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier puder oraz jogurt i zmiksować całość. Rozsmarować krem na bezie, z wierzchu ułożyć truskawki i gotowe!

 

 

 

 

 

 

 

Zobacz cały wpis >

Gniazdka wiedeńskie

14 lutego 2017


Takie gniazdka to nic innego jak usmażone na głębokim tłuszczu ciasto ptysiowe, choć w troszkę zmienionych proporcjach.  Są bardzo łatwe do zrobienia- samo przygotowanie ciasta to pestka, jedyny niuans, o którym  trzeba pamiętać to zakupienie lub odszukanie w kuchennych szafkach drewnianej pałki cukierniczej, która jest pomocna w ucieraniu gorącego ciasta.  Ciasto nie zawiera cukru dlatego usmażone gniazdka można  obficie polukrować i dodatkowo oprószyć dowolną posypką. Można również dodać do lukru odrobinę alkoholu np. rumu. Wbrew pozorom nie są chrupiące, ale bardzo mięciutkie  i delikatne.  Choć ja osobiście wolę pieczone ciasto ptysiowe to wiem, że wiele osób uwielbia takie gniazdka dlatego śpieszę z przepisem ;).

 

Zobacz cały wpis >

Francuska “Brioche”

7 lutego 2017


Dziś kolejna propozycja z cyklu „francuskie śniadania”. Francuzi słyną z tego, że lubią zaczynać dzień na słodko i wcale nie przeszkadza im to w zachowaniu zgrabnych sylwetek. Ich filozofia polega na tym, że to właśnie rano mogą sobie pozwolić na coś bardziej kalorycznego, bo mają cały dzień na spalenie zbędnych kalorii. To właśnie oni słyną z tego, że o poranku mają czas na spokojne śniadanie, a później biegiem załatwiają wszystkie sprawunki, zwykle idą pieszo lub jadą rowerem do pracy, szkoły czy na zakupy.  Często muszą pokonać wiele stromych schodów, popularnych m.in.  w zabytkowych paryskich kamienicach. Żyją po prostu bardzo aktywnie, ale wtedy kiedy trzeba potrafią zwolnić i delektować się przyjemnościami, z których chyba najważniejszą  jest jedzenie. Bardzo mi się podoba taki styl życia <3. Uwielbiam czytać książki, ze zwyczajami francuskimi w tle, a francuskie kino po prostu kocham <3.  Na początku roku przyszła do mnie przesyłka prosto z Paryża, z której cieszyłam się jak dziecko. Był to kalendarz z malunkami polskiej artystki Anny Ostapowicz  mieszkającej na stałe we Francji, odkryłam ją ponad rok temu i się zauroczyłam- kto jak kto, ale Ona potrafi w piękny sposób uchwycić to, z czego słynie Francja- te piękne kawiarenki, naturalnie piękne kobiety, malownicze uliczki, eleganckie i urocze detale, które tworzą piękną całość <3<3. 

A teraz kilka słów o bohaterce dzisiejszego wpisu, czyli o „Brioche”… Jest to oczywiście rodzaj francuskiego pieczywa drożdżowego,  które prócz swojego oryginalnego  kształtu charakteryzuje się  tym, że zawiera sporo masła i jaj na stosunkowo niewielką ilość  mąki.  Dobrze przygotowane ciasto na brioszkę powinno mieć długi czas wyrastania w chłodnej lodówkowej temperaturze. Dlatego najlepiej zagnieść ciasto wieczorem i umieścić je na noc w lodówce, dzięki temu rano będziemy mogli cieszyć się świeżutką, ciepłą broszką.  Jest bardzo delikatna i  mało słodka, dlatego świetnie komponuje się z odrobiną masła i miodu lub dobrej konfitury, do tego pyszna kawa i francuskie śniadanie gotowe! :) Pierwszą swoją brioszkę upiekłam już dawno temu z przepisu Julii Child, przepis ulegał stopniowym zmianom, aż do uzyskania jego ostatecznej wersji, którą dziś się z wami dzielę. Zależało mi na prostych, łatwych do zapamiętania proporcjach przy zachowaniu oryginalnego smaku „Brioche”.  Bon appétit!

 

Zobacz cały wpis >

Profiterolki z kremem śmietankowo-budyniowym (mini ptysie)

6 lutego 2017


Profiterolki to rodzaj małych francuskich ciasteczek z ciasta ptysiowego, napełnianych za pomocą szprycy dowolnym kremem. U mnie jest to krem śmietankowo-budyniowy, który zawsze się udaje, a smakuje pysznie! To takie miniaturowe ptysie, którymi każdy z przyjemnością się poczęstuje <3 Serdecznie polecam :).

 

Zobacz cały wpis >

Ciasteczka „Do herbatki” by mysweetworld.pl

26 stycznia 2017


Urocze ciasteczka miodowe przypominające torebki herbaty ekspresowej, maczane w mlecznej czekoladzie i przyozdobione  papierową ozdóbką- podobnie jak w wypadku prawdziwej herbaty. Ja wydrukowałam logo bloga , ale można przykleić na nitce co tylko chcecie, może to być jakiś śmieszny napis, serduszko, a w okresie świątecznym  świetnie sprawdzi się pospolite „Wesołych Świąt” :).   Do przygotowania tych ciasteczek nie potrzebna jest żadna specjalna foremka, ciasto wystarczy cienko rozwałkować, następnie pokroić nożem na prostokąty i w każdym z nich ściąć po dwa rogi. Ciasteczka szybko się pieką, następnie należy je wystudzić i każde maczać w roztopionej mlecznej czekoladzie <3

 Gdybym miała swoją kawiarnię dodawałabym takie ciasteczko do każdej zamówionej herbaty ;).

 

Zobacz cały wpis >

Szybkie pączusie z serków homogenizowanych w cynamonowej posypce

10 stycznia 2017


 

Propozycja na małe co nieco w sam raz na okres karnawału i tłusty czwartek.  Pączusie robi się bardzo szybko, a najlepiej smakują na ciepło obtoczone w cukrowo-cynamonowej posypce. Nie wszystkie są idealnie okrągłe- te mniej kształtne zjadaliśmy na bieżąco  ;). Przypominają mi w smaku angielskie donaty, którymi zajadaliśmy się z rodziną na plaży w Brighton <3. Serdecznie polecam!

 

Zobacz cały wpis >

Desery “Raffaello”

9 stycznia 2017


 

Nie znam nikogo kto pogardziłby pralinką raffaello- czyli perfekcyjnym połączeniem kokosu, białej czekolady i migdałów, dlatego w dniu moich urodzin przygotowałam desery, które chodziły mi po głowie od Bożego Narodzenia, kiedy z paterki z ciasteczkami najszybciej znikały kokoski, które piekłam w ostatnim miesiącu chyba pięć razy, bo nie mogły przetrwać do świąt, choć starałam się je chować w różnych puszkach ;). To właśnie chrupiące domowe kokoski z TEGO przepisu są bazą moich deserów raffaello <3.  Co jeszcze powinno znaleźć sie w deserach o tej nazwie? Obowiązkowo migdały- dodałam do każdego deseru po kilka całych blanszowanych migdałów, oraz uprażone na patelni płatki migdałowe. Nie może zabraknąć też akcentu białej czekolady, którą osłodziłam delikatnie bitą śmietanę. Do deseru można dodać także uprażone wiórki kokosowe- dodałam te, co osypały się na blaszkę podczas pieczenia kokosków oraz wdzięcznie prezentujące się płatki kokosowe. Nie trzeba dodawać wszystkiego, chciałam Wam pokazać jakie są możliwości- zerknijcie na srebrny talerzyk poniżej (do kupienia w DUKA). Tak naprawdę wystarczą tylko kokoski, bita śmietana, uprażone płatki migdałów i odrobina białej czekolady, a deser będzie smakował przepysznie.   Zamiast bitej śmietany delikatny kokosowy krem z TEGO przepisu, również idealnie będzie tutaj pasował :). 

 

 

Zobacz cały wpis >

Egzotyczne bezy karnawałowe

8 stycznia 2017


 

Witam Was serdecznie w Nowym Roku i zapraszam na deser, który od trzech lat robię obowiązkowo właśnie o tej porze:). Żałuję, że nie udało mi się dodać wpisu jeszcze w poprzednim roku, byście i Wy mogli z niego skorzystać już na Sylwestra, ale nic straconego, bo cały karnawał powinien być czasem świętowania i zajadania się pysznościami ;). Zima to czas, kiedy owoce egzotyczne są w sezonie, a ich cena staje się bardzo przystępna, dlatego trzeba z tego korzystać :). Polecam szczególnie granat, kiwi, mango, winogrona, świeżego ananasa (lub takiego z puszki), oraz koniecznie physalis, czyli te pomarańczowe ozdobne kuleczki na wierzchu deserów – wszystkie te owoce mają kwaśny posmak, który świetnie uzupełnia słodki smak bezy. Krem przygotowałam na bazie mleka kokosowego, dodałam do niego namoczone w likierze Malibu wiórki kokosowe, ale można namoczyć je również w syropie ananasowym (z puszki). Takie gniazdka są wręcz stworzone na przyjęcia- można przygotować je wcześniej, bo bardzo efektownie prezentują się ułożone na ozdobnych talerzach, każdy gość może poczęstować się deserem i schrupać go nawet bez konieczności użycia widelca i talerzyka- tak jest najwygodniej ;).   I druga imprezowa opcja to zaproponowanie gościom słodkiego "stołu szwedzkiego "- należy wtedy przygotować w miseczkach pokrojone owoce, w osobnym naczyniu krem, a w paterach lub na talerzach ułożyć puste gniazdka bezowe. Każdy gość będzie mógł sam przygotować swój deser :). Część gniazdek posmarowałam po upieczeniu złotym brokatem w żelu (tak na próbę i wyszło to całkiem ciekawie), ale w przyszłym roku muszę koniecznie się wyposażyć w taki jadalny sypki złoty brokat, by desery prezentowały sie jeszcze efektowniej ;).

 

Zobacz cały wpis >

10 przepisów na drobne ciasteczka świąteczne

18 grudnia 2016


 

Bardzo się ucieszyłam gdy okazało się, że  przepisy na drobne ciasteczka i moje ciasteczkowe opowieści, które zamieściłam ostatnio na blogu  cieszą się tak wielkim zainteresowaniem, dlatego postanowiłam przygotować dla Was jeszcze jedną porcję pyszności <3. Tym razem wybrałam przepisy m.in. z wiórkami kokosowymi, czekoladą , nutellą, orzechami laskowymi i włoskimi, z płatkami owsianymi i … kukurydzianymi. Tak tak  ciasteczka bez pieczenia z płatkami kukurydzianymi i to  jest mój hit ;). Ciasteczka na zdjęciu poniżej są oznaczone cyframi, poszukajcie przepisu, który Was interesuje :).  Mam nadzieję, że wybierzecie coś dla siebie :).

 

Zobacz cały wpis >

„Wiatraczki” i „Prezenciki” z powidłami


 

Ciekawy przepis na kruchutkie ciasteczka, które mają strukturę przypominającą coś pomiędzy ciastem kruchym a ciastem francuskim. Do ciasta nie dodaje się cukru pudru, a jego nietypowym składnikiem jest odrobina czerwonego wina, które również wpływa na delikatną strukturę ciasteczek.  Jedyną ich osłodą  jest kropla powideł lub marmolady i odrobina cukru pudru.  Dobrze schłodzone ciasto należy cieniutko rozwałkować posypując mąką, następnie pokroić nożem na małe kwadraciki (tak jak przy robieniu uszek ;),następnie można nadać im kształt „wiatraczków”, trzeba wtedy naciąć każdy róg nożem i co drugi powstały trójkącik zaginać do środka, lub  opcja łatwiejsza „prezenciki” czyli zamykamy wszystkie różki do środka ciasteczka, na wierzch nakładamy odrobinę powideł lub marmolady. Dość pracochłonne ale bardzo dobre ciasteczka ;).

 

Zobacz cały wpis >



 

Wszelkie prawa zastrzeżone. My Sweet World.pl